Własna firma – jak o nią dbać żeby wzrastała?

Jak zadbać o własną firmę? 

Własna firma to duże wyzwanie. Uważam, że sposób w jaki powinno się dbać własny biznes można porównać do pielęgnacji świeżo zasadzonych kwiatów lub dopiero co posadzonego drzewa czy innej rośliny.

Pamiętasz lekcje biologii i słynną fasolkę? Kto zadbał o nią dostarczając wodę i promienie słoneczne, sprawdzając systematycznie, co się z nią dzieje, czy wypuszcza korzenie, czy z czasem pojawia się pęd, ten był świadkiem jej fantastycznego wzrostu. Ziarno fasoli przekształca się ostatecznie w prawdziwe dzieło natury.

 

własna firma

 

Dokładnie na takiej samej zasadzie funkcjonuje własna firma. Musisz o nią dbać, musisz codziennie pytać się co zrobiłeś dzisiaj, żeby uczynić swój biznes lepszym. Prowadzenie własnej firmy to nieustanny proces poprawy. Nieustanny. Nigdy nie możesz usiąść i powiedzieć sobie: jest perfekcyjnie, wszystko gra i można wreszcie odpocząć.

Niestety nie możesz tego zrobić, musisz nadal kroczyć i wciąż poprawiać, usprawniać, modyfikować, wyciągać wnioski z podjętych decyzji, sprawdzać ich skutki i analizować czy zostały osiągnięte założone cele. Musisz mieć cel do którego dążysz, zarówno ten krótkoterminowy, średnioterminowy, jak i długookresowy. Dużo pracy i nakładów, ale własna firma o którą właściwie dbasz, potrafi się odwdzięczyć.

Czy zwróciłeś uwagę obserwując ludzi, którzy prowadzą własne firmy, że bardzo często wpadają oni w pułapkę, która powoduje, że ich firmy przestają się rozwijać? Ta pułapka polega na tym, że wyjmuje się z firmy zbyt dużo pieniędzy na potrzeby prywatnej konsumpcji.

Biznes zaczyna funkcjonować, pojawiają się nieco większe pieniądze i wtedy naturalnie powinno się je w zdecydowanej większości, najlepiej prawie w całości reinwestować, zwłaszcza jeżeli czujesz i widzisz, że biznes ma potencjał i potrzebuje dodatkowego zasilenia, żeby rozwijać się organicznie, czyli bez potrzeby zaciągania kredytów.

Co zamiast tego robią bardzo zwykle właściciele firm? Budują domy, kupują drogie samochody, zaspokajają inne potrzeby konsumpcyjne, a firma traci impet. Wydaje się, że staje w miejscu, przestaje się rozwijać. To błąd bardzo często popełniany. Błąd na którym ucierpi własna firma.

 

własna firma

 

Jeżeli masz mentora, najlepiej kogoś z rodziny lub przyjaciół czy znajomych, kto bazując na własnych doświadczeniach potrafi Ci wytłumaczyć i przekonać do tego, że taka konsumpcja, zbyt duża i podjęta zbyt szybko, zatrzymuje rozwój firmy, to jesteś szczęściarzem. Wiele osób nie ma wzorów do naśladowania, rzadko kiedy biznesmeni opowiadający o swoich firmach dzielą się taką wiedzą. Nawiasem mówiąc taka pułapka czyha nie tylko na przedsiębiorców.

Bardzo podobny efekt następuje kiedy młodzi ludzie na początku własnej drogi życiowej zaciągają zbyt wiele zobowiązań i potem przez wiele lat nie mogą się rozwinąć skrzydeł, ponieważ po opłaceniu wszystkich kosztów i zobowiązań, nie zostaje nic na stworzenie kapitału początkowego, który umożliwi rozkręcenie własnej inicjatywy.

Takie zadłużanie się na starcie można porównać do zjadania owoców z drzewa, które nie zostało jeszcze zasadzone. Z pewnością wiele osób ma na to inny pogląd, więc liczę na ciekawą dyskusję w komentarzach pod artykułem. Wróćmy jednak do prowadzenia własnej firmy.

Jeżeli dobrze trafisz i potwierdzisz swoje miejsce na rynku, to możesz nawet bez posiłkowania się kredytami budować i rozwijać biznes, który powinien przynosić coraz większe profity. Jeżeli będziesz cierpliwy, odporny na pokusy konsumpcji i dobrze zainwestujesz zyski firmy w jej dalszy rozwój, to w pewnym momencie będzie Cię stać również na zaspokojenie prywatnych zachcianek, bez znaczącej szkody dla rozwoju firmy.

Zazwyczaj naszą cierpliwość musimy ćwiczyć całymi latami, aby nie szkodzić firmie. Właśnie dlatego to takie trudne zadanie zwłaszcza, gdy pokus mnóstwo, a możliwości wydania pieniędzy są praktycznie nieograniczone. Nagroda spotyka tych cierpliwych. Zazwyczaj tylko im udaje się mieć i rybki i akwarium. 🙂

 

własna firma

 

Weźmy taki przykład: dwóch przedsiębiorców prowadzi identyczne biznesy przynoszące 100 tys. PLN zysku rocznie. Po dwóch latach działalności ich firmy wypracowały zyski w wysokości 200 tys. PLN. Przedsiębiorca X postanawia, że najwyższy czas ‘coś mieć od życia’ i kupuje sobie nowe BMW, wydając całość zysków firmy. Przedsiębiorca Y widząc, że warto reinwestować zyski i własna firma przynosi efekty, wrzuca całe 200 tys. PLN w inwestycję firmową, dzięki czemu udaje mu się w kolejnym roku wypracować 200 tys. zysku. Jaki efekt otrzymujemy po trzech latach: X ma piękne BMW i tylko 100 tys. PLN, zbyt mało żeby zrealizować inwestycję pozwalającą na powiększenie skali firmy.

Przedsiębiorca Y ma za sobą dokonaną inwestycję, do dyspozycji na koncie 200 tys. PLN, które może ponownie zainwestować i ponownie powiększyć zyski firmy w latach kolejnych. Jego roczny zysk to już 200 tys. PLN w porównaniu do 100 tys. PLN kolegi X. Jeżeli wykaże się cierpliwością, to zbuduje mocny biznes dużo szybciej niż X, a nawet jeżeli skusi się na takie samo BMW po trzech latach prowadzenia firmy, to jego biznes rocznie przynosi i tak dwa razy więcej zysku niż biznes X.

A teraz przykład bardziej skrajny: przedsiębiorca X konsumuje wszystkie zyski, własna firma daje owoce, które w całości są przejadane. Przedsiębiorca Y reinwestuje wszystkie zyski, podwajając w ten sposób roczny zysk firmy: po 2, 3, 4 i tak dalej latach przedsiębiorca X ma ciągle puste konto, ponieważ konsumuje wszystkie zyski. Najprawdopodobniej efektem takiej polityki będą też spadające zyski.

Natomiast przedsiębiorca Y po trzech latach ma 200 tys., które ponownie reinwestuje, dzięki czemu zyski jego firmy rosną w skali roku z 200 tys. do 300 tys. Zakłada sobie cel uzyskiwania 1,000,000 PLN zysku w skali roku, który to cel osiąga w ciągu 6-7 lat. W roku, w którym osiągnie taki zysk roczny będzie mógł kupić sobie nowe luksusowe auto za 200 tys. PLN, a mimo tego pozostanie mu jeszcze 800 tys. PLN nadwyżki do ponownego zainwestowania, co spowoduje, że w następnym roku osiągnie z dużym prawdopodobieństwem zysk przekraczający milion złotych.

 

własna firma

 

Wszystkie powyższe kalkulacje są oczywiście uproszczone i nie uwzględniają wielu zmiennych składników. Nie to jest najważniejsze. Istotą jest zwrócenie uwagi na to, jak cierpliwe inwestowanie we własną firmą, dbanie o jej rozwój, nieprzejadanie zysków, itp., może dać diametralnie różne – oczywiście lepsze – efekty niż w sytuacji, kiedy firma stanie się jedynie maszynką do zaspokajania prywatnej konsumpcji.

Zachęcam Was do pytań i komentarzy oraz zwyczajowo do wpisania się na mojego newslettera. 🙂

1 komentarz… add one

Napisz komentarz

Wolność finansowa? Proszę zapisz się!

autoresponder system powered by FreshMail