Własna działalność gospodarcza – od czego zacząć i jak zdobyć pierwszych klientów

własna działalność

Własna działalność gospodarcza może być rozwiązaniem. Tak jak napisałem w jednym z postów wszystko ma swoje granice, nawet oszczędzanie. Możesz oszczędzać do bólu, ale są limity i minimum kosztów ma każdy z nas. Te koszty, nazwijmy je egzystencjalnymi, można też zmniejszyć, ale nie da się ich wyeliminować. Coś musisz zjeść, gdzieś musisz mieszkać, coś na siebie włożyć, itd. 

Powtarzam z uporem maniaka, że w celu wypracowania kapitału, który posłuży Ci do założenia własnej firmy albo zainwestowania na rynku finansowym, ogólnie do pomnażania pieniędzy, należy połączyć 2 elementy: oszczędzanie i zarabianie.

Załóżmy, że oszczędzanie doprowadziłeś do perfekcji. Opracowałeś realny budżet domowy, pozbyłeś się długów, żyjesz na takim poziomie na jaki Cię faktycznie stać i wypracowujesz co miesiąc nadwyżki finansowe. To już bardzo dobra pozycja wyjściowa. Teraz potrzebujesz przyśpieszenia. Chcesz odkładać więcej pieniędzy niż do tej pory i reinwestować zyski. Podejmujesz decyzję, że najlepszym sposobem będzie założenie własnej firmy

Własna działalność gospodarcza – jak zacząć

Najpierw jest pomysł, za nim idzie działanie. Niektórzy od razu przechodzą do rejestracji firmy i wszystkich formalności. Moim zdaniem nie jest to najlepszy pomysł. Nie ma co „być w gorącej wodzie kąpanym”. Akurat samo założenie firmy to najprostsza rzecz, jaką ma przed sobą przyszły przedsiębiorca. Kiedy słyszę o tych różnych programach ułatwiających życie osobom, które planują założyć własną firmę, to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Owszem, fajnie jest załatwić wszystko w jednym okienku i mieć jak najmniej do czynienia z biurokracją. Jednak prawdziwe wyzwania to przetrwanie na rynku, zdobycie pierwszych klientów, zaksięgowanie pierwszych przychodów, itp.

Pat Flynn właśnie wydaje książkę dla wszystkich, którzy myślą o uruchomieniu własnego biznesu. Z tego co przeczytałem do tej pory z zapowiedzi, a przeczytałem niewiele, chodzi o sprawdzenie czy Twój pomysł jest trafiony, zanim zainwestujesz w firmę swoje pieniądze, czas i energię.

Właśnie, nie zaczyna się od biegu do urzędu w celu rejestracji firmy. Nawet jeśli wszyscy wokół mówią Ci, że masz super pomysł, nawet jeśli uważasz, że musi się udać, bo innym w branży idzie fantastycznie. Jasne, to nie takie proste sprawdzić czy biznes wypali i wiedzieć z góry. To często niemożliwe. Zobaczymy jakie pomysły przedstawi Pat Flynn w książce „Will It Fly?”.

Co warto zrobić zanim własna działalność zostanie uruchomiona?

1. Sprawdzić czy ktoś już oferuje produkty/usługi, którymi planujesz się zająć

2. Sprawdzić ile firm konkurencyjnych działa na Twoim rynku i jak silna to konkurencja

3. Zbadać zapotrzebowanie klientów na Twój produkt/usługę

3. W miarę możliwości przeprowadzić badania preferencji klientów w formie ankiety, sondażu czy wywiadu

4. Zapytać potencjalnych klientów co sądzą o Twoim pomyśle

5. Skalkulować koszty działalności w pierwszych miesiącach, kiedy nie będziesz raczej miał jeszcze przychodów

6. Mieć plan wyjścia z biznesu.

 

własna działalność

 

Punkty od 1 do 4 można realizować na wiele sposobów. Chodzi o to, żeby wiedzieć, właśnie – wiedzieć, a nie domyślać się w jakim otoczeniu działasz. Pamiętaj, że ludzie, którzy działają w branży latami, mają już mnóstwo doświadczenia, którego Tobie brakuje. 

Punkt 5 jest niesłychanie ważny, ponieważ przez pierwsze miesiące będziesz pokrywał koszty, a przychody będą znikome lub wręcz  żadne. Sprawdź czy uda Ci się przetrwać finansowo te pierwsze miesiące. Najlepiej policz na ile czasu wystarczy Ci własnych środków przy założeniu, że nie zarobisz dosłownie nic.

Punkt 6 to strategia wyjścia wyjścia z biznesu i nim chciałbym się zając nieco szerzej. Mnóstwo osób zupełnie o niej zapomina. Właściwie to może mają rację? Po co myśleć negatywnie? Dlaczego zakładać, że nie wyjdzie? Po co na początku myśleć o końcu?

Często zakłada się firmy bez jakiegokolwiek rozeznania rynkowego, zaciąga kredyty, wrzuca wszystko na jedną szalę na ‚być albo nie być” i musi im wyjść. Najzwyczajniej musi, bo jeśli nie wyjdzie, to … . Zauważyłem, że bardzo wiele osób tak właśnie działa. O dziwo, niektórym pomimo takiego podejścia wychodzi to na zdrowie. 🙂 Nie wiem czy dlatego, że mają wielką wiarę i nie dopuszczają negatywnego scenariusza czy też może nie uświadamiają sobie zagrożeń. Osoby świadome wcale nie mają łatwo, ponieważ uświadamiają sobie tyle ryzyk, że może to w efekcie zniechęcać do podjęcia wyzwania jakim bez z pewnością jest prowadzenie własnej firmy. Do tego dochodzi lęk przed porażką i obawa opinii otoczenia.

Każdy z nas jest inny. Element ryzyka zawsze będzie towarzyszył własnej działalności gospodarczej. Każdy sam musi ocenić czy nadaje się do prowadzenia biznesu i jaki poziom ryzyka akceptuje. Posiadanie strategii wyjścia z biznesu jest moim zdaniem ważne, ponieważ w razie niepowodzenia nie stracisz wszystkiego i być może za jakiś czas spróbujesz swoich sił ponownie, bogatszy o doświadczenia z pierwszego biznesu.

Jeżeli będziesz działał w usługach, to stosunkowo łatwo, bez wielkich nakładów i inwestycji możesz zacząć i strategia wyjścia z biznesu będzie łatwa do przygotowania. Gorzej w produkcji. Tutaj posiadanie strategii wyjścia jest znacznie utrudnione. Jeżeli kupisz ziemię, postawisz budynek i wstawisz do niego maszyny to … musi Ci wyjść. 🙂 Tutaj też można choć częściowo się zabezpieczyć: maszyny zawsze można wymienić na inne i wykorzystać nieruchomość, a więc choć częściowa strategia wyjścia może być zastosowana. W takim przypadku warto również przemyśleć w jakim miejscu postawisz firmę. Nieruchomość położona w atrakcyjnym miejscu, w mieście będzie zawsze lepiej zbywalna niż taka sama ulokowana na wsi lub małym miasteczku.

O moich doświadczeniach i początkach prowadzenia firmy napisałem w jednym z wcześniejszych postów. Opisałem tam też cenną radę mentora jak zdobyć pierwsze pieniądze na pokrycie kosztów prowadzenia firmy. Ramit Sethi idzie dalej i mówi o potrzebie zdobycia 3 płacących Ci klientów na początku prowadzenia własnej działalności gospodarczej.

 

własna działalność

 

Własna działalność gospodarcza – jak zdobyć 3 pierwszych klientów

To 2-etapowy proces:

1. Zlokalizuj swoich klientów

Kto jest Twoim potencjalnym klientem? W jaki sposób i gdzie klienci poszukują rozwiązań dla swoich problemów? 

2. Nawiąż kontakt z potencjalnymi klientami

Najłatwiejszą formą komunikacji jest obecnie email. Jednak Twój e-mail to musi być coś więcej niż zwykły e-mail. Nie może być zbyt długi, nie może być nudny, powinien frapować odbiorcę, zainteresować go, a może zaoferować mu pomoc zupełnie za darmo?

Przykładowo dotarłeś do ogłoszenia, którego autor poszukuje wykonawcy grafiki komputerowej dla swojego nowego projektu. Jesteś grafikiem i składasz mailowo propozycję nie do odrzucenia. Oferujesz wykonanie grafiki zupełnie za darmo. Taki e-mail musi wzbudzić zainteresowanie. Klient kontaktuje się z Tobą. Ty potwierdzasz gratisową usługę i zaznaczasz, że jeśli będą kolejne, płatne projekty do wykonania, to bardzo chętnie podejmiesz się ich wykonania.

To przykład, który pokazuje niekonwencjonalne podejście. Ktoś powie, że robienie za darmochę to głupota. Niby tak, ale w tym przypadku zyskujesz klienta na przyszłość. Na początku uczysz się, zdobywasz doświadczenie i otrzymujesz informację zwrotną od klienta: czego potrzebuje, czego oczekuje, jakie są trendy na rynku,itd. W przyszłości możesz liczyć na płatne zlecenia. Całkiem prawdopodobne, że Twój pierwszy klient poleci Cię innym klientom i własna działalność gospodarcza nabierze rozpędu .

Stosując podobną strategię dążysz do zdobycia trzech pierwszych klientów. Następnie dążysz do tego, żeby stali się oni Twoimi stałymi i płacącymi klientami. Od każdego z nich, poza zleceniami, zyskujesz informacje, poznajesz ich potrzeby i wymagania, uczysz się i rozwijasz. Tworzysz dobrą bazę do dalszego rozwoju firmy.

A co Ty sądzisz? Własna działalność gospodarcza znajduje się w Twoich planach? A może już prowadzisz własną firmę? Podziel się swoimi doświadczeniami. 🙂

 

 

 

1 komentarz… add one
  • Odpowiedz wojtas 23 czerwca 2016, 10:34

    powiem szczerze, ze mnie koszty troche zaskoczyly. szczegolnie, ze do rpowadzenia sklepu internetowego, ktory mam juz od kilku lat, potrzebna byla pieczatka na poczatek, kasa fiskalna, system magazynowy po czasie tez wszedl w gre, no a potem szalone ilosci materialow biurowych! w sumie jakos dalem rade, z kwestia kasy i systemu pomogli mi kasiarze.pl, ale jesli chodzi o marketing, to ciagle sie ucze czegos nowego! ;p

Napisz komentarz

Wolność finansowa? Proszę zapisz się!

autoresponder system powered by FreshMail