Kategorie
Bez kategorii

Trzeci Post

Minęły 3 miesiące od założenia tej strony internetowej. W ostatnim poście miałem podsumować swoje aktualne projekty w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszlosci. Czekamy aż ta przyszlosc nadejdzie.

Nie pamiętam dokładnie, więc tak z grubsza opisze co się wydarzylo.Najważniejszym przedsięwzięciem bylo dokończenie sklepu internetowego, który ma działać na dropie (drop to sklep w modelu dropshipping) . Jak sięgam pamięcią, miałem wtedy nawiązać współpracę z jedną hurtownia, ale najprawdopodobniej okazałem się niegodny (celowo tak to określam, gdyż takie starzajaca wrażenie. Są śmiertelnie pewni swojej niesamowitości, wyjątkowości). Dobrze się złożyło. Nawiązałem współpracę z inną firma. Droga, przeciętnie konkurencyjna.

Sklep zacząłem promować, rozwijać. Rusza się. Żyje. Zobaczymy. Zapowiada się nieźle. Generalnie mam mieszane uczucia. Głównie z powodu konkurencji, niskich marż, koniecznych inwestycji. Dzwonili już pierwsi klienci. Prosili o towar, którego nie ma, nigdy nie było, a związek między oczekiwaniami i oferta jest taki jak między lodowcem, a chmura burzowa.

Drugi potencjalny temat, to programy partnerskie, afiliacja.

Realizowałem, w przeszłości zlecenia dla firm i „dowozilem” efekty. Lepsze gorsze, czasami powalające efekty. Efekty takie, że można ustawić się na wiele lat. Na samodzielnych, własnych projektach niestety się to nie udało. Nie dałem rady, popełniłem jakieś błędy. Czasami zły czas, nie ten czas, nie to miejsce.

To był błąd. Błędem było angażowanie się w czyjeś projekty. Błędem bylo staranie się, poświęcenia, oddanie, zaangażowanie. Błędem dalej jest angażowanie się w czyjeś projekty. Na przykładach. W firmach najczęściej jesteś potrzebny do realizacji pewnych określonych zdań. W pewnych procesach Twoje umiejętności mogą być kluczowe lub wartościowe, przez co możesz zarobic lub uzyskać więcej. Korzyści. Oczywiście jest to w długim horyzoncie bujda. Tylko pojedyncze osoby będą realizowały motyw „Od zera do bohatera”, dla reszty nie ma miejsca przy misce (lub korycie jak kto woli). Tutaj nie oszukujmy się, chociaż możecie mi nie wierzyć. Nie dacie rady przepracować intensywnie kilku lat poswiecajac się dla firmy. Tylko nieliczni dadzą radę. Stracicie motywację, stracicie siłę. Będziecie niepotrzebni. Byłem niepotrzebny już w wielu miejscach. Zredukują was, albo sami się zredukujecie. Do pewnego momentu wierzy się w jakieś znajomości w pracy, kontakty. To jest biznes, to jest rywalizacja, to jest sawanna i walka o zasoby. Nóż w plecy, wojny korytarzowe.

Rozpisałem się grafomasko. Puenta jest taka – jeżeli macie możliwości, to pchajcie własne pomysły do przodu, tylko tak można do czegoś dojść.

W między czasie, stworzyłem kolejny sklep w modelu dropshipping. Mam wrażenie że w dropshipping najwięcej zarabiają hurtownie i firmy świadczące usługi dla osób, które decydują się sprzedawać. Tutaj dałem sobie jakiś miesiąc i pewnie skasuje projekt. 200 PLN abo za sklep, 1% za wartość transkacji dla pośrednika, przesyłka. Z 30% marzy robi się 12%.

I znowu afiliacja. W snach, w marzeniach. Teraz na poważnie stawiam normalne, ładne strony. Znajduje inspiracje i sam tworzę szablony. Coś się rusza, jest potencjal.

Pomiędzy tym wszystkim szukam pracy. Wysyłam CV i dobijam się. Kilkanaście CV. Stworzyłem sobie tabele z nazwą pracodawcy, data, strona www, kasa i komentarzem.

Wysylam CV, czekam albo rozmawiam i kataloguje. Większość firm nie odpowiada. Czasami odpowiadają jednym zdaniem, jednym pytaniem. Wtedy też ograniczam się do tak, nie. Bez cześć, czy siemasz. Najczęściej temat urywa się przy rozmowie o kasie. Pytają ile. Odpowiadam. Właściwie stawka nie ma znaczenia. Czasami odpowiadam losowo, mówiąc że prawie za darmo, lekko powyżej minimalnej. Innym razem biorę powyżej średniej w branży. Biorę bo mogę. I tak jest cisza.

Przeglądam te ogłoszenia, patrzę czego wymagają i jestem za cienki na większość ofert. Potem pracuje z dużymi firmami i patrze kto jest w zespole. To wszystko jest tak dla żartu. Kolanem dopychane. Tak wysyłam te CV, jednak wiedząc, że to nie to. Najchętniej zarabiałbym z przedsiebrania przedsięwziec, jednak nie jest łatwe. Czekam, aż stanie się to łatwe i będę mógł pójść dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *