Milion złotych – jak zaoszczędzić, niekoniecznie ukraść

Czy pierwszy milion trzeba ukraść? To kultowe hasło nadal ma wielu zwolenników, no bo jak tu zarobić milion złotych, bez układów i znajomości, w kraju z którego młodzi masowo emigrują. Sprecyzujmy: odłożyć milion lub mieć milion w aktywach ruchomych lub nieruchomościach bez kredytów. Z drugiej strony czytając niektóre komentarze internautów na forum Bankiera można dojść do wniosku, że milion złotych to wcale nie tak bardzo dużo. Dlaczego? Duże mieszkanie w Warszawie spokojnie może mieć wartość miliona, czyli niby racja, że ten milion złotych jest w zasięgu sporej grupy ludzi. Wspomnę o jednym ‘ale’. Ile z tych mieszkań jest wolnych od jakichkolwiek obciążeń? I tutaj statystyki diametralnie się zmieniają.

Milion złotych na czysto, bez obciążeń, jako wartość majątku netto to w Polsce, moim zdaniem, wciąż nie lada wyczyn. Zgodzisz się ze mną? Pamiętaj, że wartość mieszkania a cena jaką za nie możesz faktycznie uzyskać, to jeszcze inna historia i ponownie statystyki lecą po równi pochyłej. Punkt widzenia zależy od punktu spojrzenia.

 

milion złotych

 

Rady, które pomogą Ci dojść do pierwszego miliona złotych:

 

Rada nr 1 – Nie wydawaj pieniędzy na bzdury

Na Twojej drodze do miliona złotych, bez względu na to co robisz i ile zarabiasz (piłkarze FC Barcelona mogą sobie darować ten tekst :-)) pamiętaj, że wydawanie pieniędzy na rozrywkowy styl życia wydłuży czas dojścia do mety, albo wręcz go uniemożliwi.

Imprezy, knajpy, gadżety, zabawki, ciuchy itd., to wszystko jest dla ludzi. Jeżeli zachowasz proporcje i będziesz powściągliwy, to nie ma sprawy, ale jeżeli nie potrafisz ograniczyć wydatków na to, co ogólnie możemy nazwać stylem życia, to milion złotych ciężko będzie Ci osiągnąć.

Pamiętaj, że wszystkie zabawki za rok, dwa, nie mówię nawet o dłuższym czasie, będą niewiele warte. Będą prawie nic lub dosłownie nic niewarte. Sprawdź ile kosztują używane meble, telefony, komputery, itd. Nie zrozum mnie źle. Fajny smartfon dzisiaj to praktycznie mus, ale czy koniecznie musisz mieć nowy model co pół roku?

 

Rada nr 2 – Zacznij pracować nad swoją wolnością finansową jak najwcześniej

Im wcześniej zrozumiesz, że wolność finansowa jest ważna i możliwa do osiągnięcia, tym lepiej. Im szybciej zaczniesz działać w tym kierunku, tym jeszcze lepiej. Czy pieniądze dają szczęście? Powiedziałbym, że nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Znamy przypadki ludzi, których pieniądze zniszczyły. Znamy też historie ludzi, których utrata pieniędzy uratowała i pozwoliła im otworzyć oczy na świat, którego wcześniej nie widzieli. Stali się lepszymi ludźmi, właśnie nie mając pieniędzy.

Jedno natomiast wydaje się być pewne – bez pieniędzy trudno realizować marzenia i osiągać wyznaczone cele, oczywiście zakładając, że mamy ambitne plany. Ustalone – pieniądze są ważne. Wolność jest najważniejsza. Narzucenie sobie pętli kredytowej jest niczym innym niż ograniczeniem tej wolności.

Ktoś powie, że kredyty dzielimy na dobre i na złe, na takie, które pozwalają Ci zarabiać i takie, które są jedynie sfinansowaniem konsumpcji. Inni mówią, że nie ma dobrych kredytów. Wszystkie są złe i niebezpieczne, ponieważ nawet ten niby dobry kredyt, który pozwala Ci zarabiać, może stać się Twoim śmiertelnym wrogiem, kiedy nagle przestajesz na nim zarabiać. Chętnie poczytam, co o tym myślisz.

 

Rada nr 3 – Szanuj swoją wolność i uzbieraj milion złotych

Przez wiele lat żyłem bez jakichkolwiek kredytów. Myślę, że w dużej mierze zawdzięczam to rodzicom, ponieważ nigdy nie zaciągali żadnych zobowiązań i tak jakoś zakodowałem sobie, że kredytów należy unikać. Później zaciągnąłem kilka kredytów na fali boomu nieruchomościowego po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Klasyczny owczy pęd. Inni zaciągają, to co mam być gorszy? I potem co miesiąc ratka. Niekoniecznie mini-ratka.

Miesiące są różne, lepsze i gorsze, ale rata jest Twoim ‚przyjacielem’, który Cię nie opuszcza. Po kilku latach spłacania refleksja: ludzie idą sobie do kina, do parku, żyją na luzie, a ja tyram od rana do wieczora, bo … rata czeka. I kto jest szczęśliwszy? Kto jest wolny? Ci goście w parku z piwkiem w ręku mieli więcej wolności niż ja. Na szczęście obecnie jestem już wolny od jakichkolwiek zobowiązań i żyje mi się z tym dużo lepiej. 🙂

Czy ktoś kazał mi zaciągnąć kredyt? Oczywiście nie. Sam sobie skomplikowałem życie i ograniczyłem wolność. Kto jest może stać się moim najgorszym wrogiem? Ja sam.

 

Rada nr 4 – Stwórz plan działania

Plan jest bardzo przydatny. Warto go spisać i sięgać po niego od czasu do czasu, zwłaszcza w chwilach słabości i zwątpienia. 🙂  Żaden plan, nawet najlepszy nie wystarczy, jeżeli nie będzie realizowany. Realizowany ściśle, jak najściślej, z dużą dyscypliną. I to chyba najważniejszy element układanki – pokonać nasze własne słabości. To nawet ważniejsze, niż ile pieniędzy będziesz miał do dyspozycji, ponieważ nie ma takiej ilości pieniędzy, której nie można wydać. Ustal z czego możesz zrezygnować, co możesz zastąpić bez szkody dla siebie, spisz priorytety i realizuj cel. Ten milion złotych spokojnie może być Twój. 🙂

 

Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji oraz jak zwykle do wpisania się na mój newsletter. Pozdrawiam.

0 komentarzy… add one

Napisz komentarz

Wolność finansowa? Proszę zapisz się!

autoresponder system powered by FreshMail