Nie zabijaj swojej przyszłości – jak inwestować zamiast konsumować

jak inwestować

Konsumować czy nie? A jeśli nie, to jak inwestować pieniądze? Zarabiasz pieniądze, mniejsze lub większe, musisz pokryć koszty życia i jeśli należysz do tej grupy szczęśliwców, którym pozostaje jakaś nadwyżka pieniężna, to zastanów się poważnie co z nią zrobić. Naturalnie jeśli nie pozostaje Ci żadna nadwyżka, to popracuj nad sposobami zwiększenia dochodów, żeby z grupy ludzi wydających wszystko, co zarobią, przejść do grupy „szczęśliwców”. A co zrobić  jeżeli wydajesz więcej niż zarabiasz? Czeka Cię więcej pracy. Ogranicz koszty, wprowadź oszczędności, tam gdzie to tylko możliwe, a jednocześnie zrób wszystko, żeby powiększyć dochody. Jednoczesne zmniejszenie wydatków i zwiększenie dochodów doprowadzi Cię do stabilnej sytuacji finansowej, dzięki czemu po pewnym czasie zaczniesz uzyskiwać nadwyżki. Przygotuj plan działania, pozbądź się długów i buduj lepszą przyszłość.

Na temat sposobów powiększania swoich dochodów napisałem już we wcześniejszych artykułach. O metodach walki z długami również. Zachęcam Cię do przeczytania tych wpisów i wyciągnięcia pozytywnych wniosków na przyszłość. 🙂

Tym razem chciałbym skoncentrować się na tym, co zrobić z nadwyżkami finansowymi i jak inwestować zamiast konsumować. Większość z Polaków niestety „przejada” swoją przyszłość kosztem teraźniejszej konsumpcji. Z czego to wynika? Jesteśmy społeczeństwem na dorobku, przez wiele lat nie mieliśmy dostępu i środków finansowych na zakup zachodnich samochodów, nowoczesnej elektroniki, wymyślnych telefonów komórkowych, itd. Jesteśmy wciąż „głodni” i chcemy się nasycić. Nie ma w tym nic złego, wprost przeciwnie, to całkiem normalna droga. 

O co w takim razie mi chodzi? O to, żeby nie przejeść swoich pieniędzy w całości i zastanowić się jak inwestować. Pracujemy po to, żeby żyć, a nie na odwrót, choć pewnie znajdą się osoby, które nie zgodzą się z taką opinią. Należy się nam odpoczynek, rozrywka, urlopy i realizowanie swoich hobby, a więc nie w tym rzecz, żeby ze wszystkiego rezygnować i tylko odkładać kasę na przyszłość. Absolutnie nie. Nie możesz rezygnować z teraźniejszości, tylko po to, żeby gdzieś tam kiedyś , w bliżej nieokreślonej przyszłości zacząć w końcu żyć. Ważne są jednak proporcje i umiejętność częściowej rezygnacji z dzisiejszych uciech, po to, żeby w przyszłości pozwolić sobie na więcej, dużo więcej.

W dobie powszechnego zadłużania może to brzmieć dziwnie. Wszyscy się zadłużają: państwa, miasta, gminy, firmy, osoby prywatne. Ale czy to znaczy, że Ty też musisz tak żyć? Nie osiągniesz sukcesu, jeżeli będziesz robić to, co robią wszyscy. Ludzie sukcesu to mniejszość. Oni wiedzą coś, czego nie wie lub nie uświadamia sobie reszta. Robią rzeczy, których większość nie robi. To marne pocieszenie, że Twoi znajomi, sąsiedzi czy rodzina są wszyscy zadłużeni i żyją z dnia na dzień. Nie musisz wcale robić tego, co robią inni. Możesz iść własną drogą.

To nie jest łatwe, czyha na Ciebie wiele pokus i przeszkód, ale cierpliwość może się opłacić. Po kilku latach możesz znaleźć się w zupełnie innym miejscu i sytuacji, niż Ci, którzy robią to, co wszyscy. Możesz zbudować dobrą przyszłość i sprawić, że będzie Cię stać na dużo więcej niż innych, a może nawet rezultaty przerosną Twoje najśmielsze oczekiwania i będzie Cię stać na prawie wszystko? Nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz.

 

jak inwestować

 

Jak inwestować swoje nadwyżki finansowe – Twój wróg numer 1

Największym Twoim wrogiem jest presja otoczenia. To przeciwnik potężny i niezwykle  trudny do pokonania. Znajomi kupują zabawki na kredyt, cieszą się życiem, a Ty ciułasz, odmawiasz sobie przyjemności w imię niepewnej przyszłości. Jak przetrwać? Jak pokonać tę presję i jak pokonać w zasadzie samego siebie?

Pomyśl sobie, że większość tych ludzi cieszących się życiem tak naprawdę … wcale się nim nie cieszy. Mieszkanie na kredyt, samochód na kredyt, sprzęty na kredyt. Zabawa trwa, zwłaszcza na początku, ale Ci ludzie skonsumowali już swoje przyszłe dochody i teraz przez całe lata będą pracować na to, co już posiadają. Tu nie ma nic za darmo. Te pieniądze musisz wypracować i wraz z odsetkami oddać. Po pewnym czasie raty zaczynają przytłaczać, a droga do całkowitej spłaty wydaje się niezwykle odległa. Pojawia się refleksja, ale zwykle jest za późno. Rzeczy kupione na kredyt przestają cieszyć. Każde spojrzenie na nowy samochód to jednocześnie widok raty do spłacenia każdego miesiąca.

Ludzie ciężko pracują, często wyjeżdżają za granicę, żeby zapracować na … konsumpcję. Opuszczają rodziny, poświęcają się, a potem kupują za to nowe auta, telewizory, zabawki, których wartość po pewnym czasie będzie prawie żadna. Czy to ma sens? To Twoje życie i Twoje decyzje. 

Większość sprzętów, które dzisiaj posiadasz za kilka-kilkanaście lat straci 50-90% swojej wartości. Twoje nowe, piękne auto pozostanie takim tylko w Twoich wspomnieniach i na zdjęciach, bo ostatecznie wyląduje na złomowisku. Zobacz ile kosztują używane meble, używana elektronika, używane samochody? To wszystko niewiarygodnie traci na wartości. Nie wrzucaj swoich pieniędzy do ognia. Niech staną się początkiem czegoś bardziej pożytecznego. Zainwestuj chociaż część z wypracowanych przez siebie środków pieniężnych. Załóż lokatę, kup obligacje, jeżeli dopuszczasz większe ryzyko kup akcje. Zainwestuj w nieruchomość, najlepiej w taką, która będzie Ci przynosić stały, pasywny dochód. A może spróbuj własnych sił w biznesie i załóż swoją firmę. Daj szansę tym pieniądzom popracować  na Ciebie i dla Ciebie. 

Znam wiele przypadków świetnego wykorzystania zarobionych pieniędzy, np. przez osoby, które wyjechały za granicę, zarobiły kwoty, których w Polsce nie daliby rady zgromadzić i po powrocie do kraju uruchomiły własne biznesy. To nie jest łatwe zaryzykować ciężko zarobione pieniądze. Nagroda czeka, ale nie jest gwarantowana. To duża odwaga, ale mądre postępowanie może doprowadzić do pomnożenia kapitału, zbudowania „maszynki” do robienia pieniędzy, w postaci dobrze prosperującej firmy. I wtedy może być Cię stać na więcej, dużo więcej. Tak, kolejność ma niesłychanie duże znaczenie. Najpierw oszczędności i inwestycje, a potem rozsądna konsumpcja. Nigdy na odwrót. Tak to działa, jak prawa fizyki w przyrodzie. Poskrom zakusy konsumpcyjne, dowiedz się jak inwestować pieniądze i postępuj rozsądnie.

Niestety znam również przypadki zgoła odmienne. Ludzie wracają do Polski z uzbieraną znaczną kwotą pieniędzy i wszystko przejadają. Kupują zabawki, samochody, sprzęty, żeby zrobić wrażenie na rodzinie i znajomych. Po pewnym czasie kończą się pieniądze, zabawki tracą na blasku i wartości, pieniędzy nie ma i następuje smutny powrót do punktu wyjścia. Zaprzepaszczona szansa na rozwój. Pieniądze w całości przejedzone. Chciałbym ostrzec wszystkich przed takim podejściem.

Nie zjadaj owoców z drzew, które jeszcze na dobre nie wyrosły. Zasadź więcej drzew, dbaj o nie, pielęgnuj, a zobaczysz, że wyrośnie na nich mnóstwo dorodnych owoców. 

A co Ty sądzisz na ten temat? Zapraszam do komentowania i wpisywania się na mój newsletter.

1 komentarz… add one
  • Odpowiedz Wioletta 25 lipca 2016, 15:37

    Zaczęłam oszczędzać w momencie gdy nauczyłam się sobie odmawiać. Trzy razy pytam się siebie czy na pewno danej rzeczy potrzebuję? niestety zauważyłam u siebie, że im więcej mamy pieniędzy tym więcej wydatków, a to rzeczywiście błędne koło. A wystarczy potraktować oszczędzanie jako nawyk https://blog.axa.pl/blog/inwestuj/oszczedzanie-jako-nawyk. Okazało się, że nie zmieniając komfortu życia można odkładać pieniądze i to całkiem niezłe.

Napisz komentarz

Wolność finansowa? Proszę zapisz się!

autoresponder system powered by FreshMail